Scena Ska vs Reggae -Clash dyskusyjny ;)

Inne dyskusje związane z muzyką

Scena Ska vs Reggae -Clash dyskusyjny ;)

Postprzez BogusKowalski Śr lut 14, 2007 11:36

Ayax napisał(a):Temat wydzielony z http://www.soundcrazy.pl/forum/viewtopic.php?t=2057



Dysputa o podziałach na scenie ska i reggae

Właściwy temat zaczyna się od podkreślonego zdania Bogusia...zapraszamy ;)




no, dobrze Skatalites byli, ale zapewne dlatego, ze zostali komus w stacji przedstawieni jako jedna z gwiazd reggae, jakos nie spotykam zbyt wielu fanow ska w swoim codziennym zyciu, skad wiec mieliby sie oni znalezc w tvp?!? Juz widze jak szef kanalu K. Koehler blaga swoich pracownikow o jakis ska material, a oni mu ze smutkiem odpowiadaja, ze "niestety jeszcze nic nie mamy, ale czekamy na jakas polska gwiazde to zrobimy im taka promocje, ze hoho!"



A co do punkow sluchajacych ska to w Polsce, inaczej niz w cieplejszych krajach, polski punk slucha tylko ska punka, ew polish reggae a ska "normalnego" nie zna i poznac nie chce. A na koncert to juz na pewno nie przyjdzie.

Reggae fan(ka) tez na ska koncert nie przyjdzie, bo to za malo trendy-buntownicze jest. Bleeeee!



Ska rewolucja powinna byc krwawa. Bardzo krwawa. :twisted:
Ska`d 4 life !
Avatar użytkownika
BogusKowalski
 
Posty: 2058
Dołączył(a): N paź 02, 2005 12:39
Lokalizacja: W-wa

Postprzez Ayax Cz lut 15, 2007 1:03

BogusKowalski napisał(a):
Reggae fan(ka) tez na ska koncert nie przyjdzie, bo to za malo trendy-buntownicze jest. Bleeeee!:


Ostatnio miałem okazję rozmawiać na ten temat – właśnie z 'reggowym' środowiskiem.

Na pewno tu nie chodzi o bycie trendy ani o bunt, itp itd.

Raczej ska odpycha, bo wciąż jest utożsamiane z punkrockiem, 'brudnym' środowiskiem i mało przyjemną zabawą na koncertach. Usłyszałem jeszcze opinię typu „ska na siłę stara się być w undergrundzie”.

Jest w tym niestety trochę prawdy.



Abstrahując jednak od tego- jest naprawdę duża grupa fanów reggae słuchających ska, tego klasycznego rzecz jasna.
Ayax
 
Posty: 498
Dołączył(a): Wt lis 11, 2003 19:35
Lokalizacja: Częstochowa

Postprzez BogusKowalski Cz lut 15, 2007 11:26

mysle jednak, ze wyniki ankiety przeprowadzonej w polskim srodowisku reggae pytajaca : Co bylo pierwsze ska czy reggae", moglyby okazac sie szokiem dla polskich rasta, z ktorego juz nigdy by sie nie podniesli i do konca swych dni sluchali juz tylko zespolu Akurat :lol:
Ska`d 4 life !
Avatar użytkownika
BogusKowalski
 
Posty: 2058
Dołączył(a): N paź 02, 2005 12:39
Lokalizacja: W-wa

Postprzez chudy Cz lut 15, 2007 11:37

Ayax napisał(a):
BogusKowalski napisał(a):
Reggae fan(ka) tez na ska koncert nie przyjdzie, bo to za malo trendy-buntownicze jest. Bleeeee!:


Ostatnio miałem okazję rozmawiać na ten temat – właśnie z 'reggowym' środowiskiem.

Na pewno tu nie chodzi o bycie trendy ani o bunt, itp itd.

Raczej ska odpycha, bo wciąż jest utożsamiane z punkrockiem, 'brudnym' środowiskiem i mało przyjemną zabawą na koncertach. Usłyszałem jeszcze opinię typu „ska na siłę stara się być w undergrundzie”.

Jest w tym niestety trochę prawdy.



Abstrahując jednak od tego- jest naprawdę duża grupa fanów reggae słuchających ska, tego klasycznego rzecz jasna.




Ale to reggowe środowisko to chyba nie było z częstochowy? Bo mam dziwne wrażenie, że u nas w mieście chodzi się tylko na koncerty Habakuka, Nefre i Vavamuffin no i na muzyke z płyt ;) Byłem w tym roku na kilkunastu koncertach reggae i zreguły sala utopii świeciłą pustkami, a jak byli jacyś ludzie to w większości wypadków nie wyglądali lepiej od brudnych punków :) Zresztą temat tego co sie dzieje w naszym mieście to już wogóle inna bajka :evil:
chudy
 
Posty: 1109
Dołączył(a): Pn cze 07, 2004 20:10
Lokalizacja: Częstochowa

Postprzez wirus Cz lut 15, 2007 13:44

Ayax napisał(a):(...)Usłyszałem jeszcze opinię typu „ska na siłę stara się być w undergrundzie”.Jest w tym niestety trochę prawdy.(...)




a co to jest underground ? bo jeśli to są małe wywórnie i niewielki, powiedzmy zawężony krąg słuchaczy, i brak występów w sopockich debiutach, to tam właśnie jest, i wcale nie na siłe... tam wylądowało i nikomu chyba nie wadzi. polskie ska przyszlo z punkroka bardziej niz z reggae, wiec o co chodzi. chetnie bym podyskutował z polskimi rastamanami na ten temat...
2000 tons of TNT !!!

Obrazek
Avatar użytkownika
wirus
 
Posty: 576
Dołączył(a): Wt gru 09, 2003 17:11
Lokalizacja: wawa

Postprzez STĘPEL Cz lut 15, 2007 14:17

Ska nie jest na siłę w undergrandzie, jego w Polsce po prostu nie ma niestety.
Obrazek
tyfy tyfy tyfy Czarnuchy zapodawać
Avatar użytkownika
STĘPEL
 
Posty: 3879
Dołączył(a): Pn lis 10, 2003 12:50
Lokalizacja: ŚWIDNICA

Postprzez Ayax Cz lut 15, 2007 18:40

chudy napisał(a):Ale to reggowe środowisko to chyba nie było z częstochowy? Bo mam dziwne wrażenie, że u nas w mieście chodzi się tylko na koncerty Habakuka, Nefre i Vavamuffin no i na muzyke z płyt ;) Byłem w tym roku na kilkunastu koncertach reggae i zreguły sala utopii świeciłą pustkami, a jak byli jacyś ludzie to w większości wypadków nie wyglądali lepiej od brudnych punków :) Zresztą temat tego co sie dzieje w naszym mieście to już wogóle inna bajka :evil:
Tak z okolic cz-wy.

Jeśli chodzi o Utopię, to marketing tego klubu przemilczę.

Co do reggae w naszym mieście to chodzimy widocznie na inne imprezy, na tych na których bywam jest zawsze całkiem spore grono ludzi i to nie tylko na koncercie Vavy czy Hbkk (tego 2. zresztą nie widziałem od lata) :) .



wirus napisał(a):a co to jest underground ? bo jeśli to są małe wywórnie i niewielki, powiedzmy zawężony krąg słuchaczy, i brak występów w sopockich debiutach...
Nie, zapewniam Cię, że nie chodzi o małe wytwórnie (chwała im za to, że są!!!) ani tym bardziej o Sopot.

Z tego co zrozumiałem sprawa wygląda mniej więcej tak:

-mała chęć na flirt z reggae i jednocześnie stały byt i flirtowanie z punkrockiem (broń Boże nie jest to moje zdanie, bo dobrego punka nigdy za wiele :twisted: )

-niechęć do słuchaczy reggae (tych opinii słyszałem całkiem sporo) i traktowanie ich jak hipsów[sic!] (te czasy to już chyba minęły??)

-'zamykanie się' we własnym getcie (?)



Z grubsza to chyba tyle i faktycznie jak wspomniałem wcześniej, częściowo się pod nimi podpisuję.



Aha, zapewniam Cię, że to nie byli 'rastamani' ani Ci prawdziwi ani tym bardziej błotni ;)

Odnoszę wrażenie, że nieźle to stwierdzenie mogło by ich zirytować :D .

Zresztą z fanami jamajszczyzny możesz podyskutować osobiście w każdej chwili chodźby na dysusjach reggaenetu - jak w każdym środowisku, znajdziesz kompletnych psycholi jak i tych, ktorzy Ci kompetentnie dadzą odpowiedź na zadane pytania...



Moje zdanie jest natomiast takie, że ska jest niestety zbyt malo przemycane do klubów, chodzi mi o imprezy soundsytemowe. Jeśli już jest i słychać dźwięki tej muzy to znakomicie bawią się przy niej fani szeroko pojętej jamajszczyzny, a ska maniacy wędrują nie wiadomo gdzie :). Inną sprawą jest to, że czasy się troche pozmieniały (na szczęście) i coraz mniej jest osób, które zamykają się tylko na jeden styl muzyczny (masło maślane :roll: ?).
Ayax
 
Posty: 498
Dołączył(a): Wt lis 11, 2003 19:35
Lokalizacja: Częstochowa

Postprzez BogusKowalski Cz lut 15, 2007 21:30

[quote="Ayax -niechęć do słuchaczy reggae (tych opinii słyszałem całkiem sporo) i traktowanie ich jak hipsów[sic!] (te czasy to już chyba minęły??)

quote]



no, ale jak mam traktowac sluchaczy reggae, ktorym swiadmosc pozwala na opuszczenie terenu pod scena i pojscie do domu, kiedy skonczyl grac Habakuk a zaraz zaczna The Skatalites? Trzeba bylo widziec te rzeke odplywajaca w kierunku pola namiotowego...

Jak mam szanowac fanow reggae, ktorzy na Lee Perrego 75 zyli zaplaca i bezkrytycznie sie beda kiepskim koncertem zachwycac (bo gwiazda), a na dobry ska gig nie przyjda? (bo nikt im nie napisal w "Activist", ze to dobry band jest, a sami gustu nie maja.

Jak mam ich traktowac, kiedy oni nie wiedza, ze nie kazdy lysy w glanach jest faszysta i w ogole nie wiedza nic o historii ska?



Ja rzeczywiscie nie przepadam za sluchaczami "strictly reggae", bo oni sa troche (mocno?) hippie i za malo agresywni sa. Ja nie mowie, ze maja byc jatki na koncertach, ale troche rude boy dance k mac, a nie tylko k :!: "gibu-gibu" robimy. [Tzn. nie, ze sie odbijamy od siebie tylko t a n c z y m y s k a a nie gibu-gibu-folk.



Juz wiem! Reggae klubowe jest zbyt czyściuśeńkie i grzeczne i jego sluchacze tez i dlatego nie przepadam. Amen.
Ska`d 4 life !
Avatar użytkownika
BogusKowalski
 
Posty: 2058
Dołączył(a): N paź 02, 2005 12:39
Lokalizacja: W-wa

Postprzez Ayax Cz lut 15, 2007 22:28

BogusKowalski napisał(a):
no, ale jak mam traktowac sluchaczy reggae, ktorym swiadmosc pozwala na opuszczenie terenu pod scena i pojscie do domu, kiedy skonczyl grac Habakuk a zaraz zaczna The Skatalites? Trzeba bylo widziec te rzeke odplywajaca w kierunku pola namiotowego...
Obydwoje mówimy o całkiem innych słuchaczach.

Nie miałem na myśl, ani nie rozmawiałem z tymi, którzy lubią, znają i szanują tylko polskie bandy.

BogusKowalski napisał(a):
Ja rzeczywiscie nie przepadam za sluchaczami "strictly reggae", bo oni sa troche (mocno?) hippie i za malo agresywni sa. Ja nie mowie, ze maja byc jatki na koncertach, ale troche rude boy dance k mac, a nie tylko k :!: "gibu-gibu" robimy. [Tzn. nie, ze sie odbijamy od siebie tylko t a n c z y m y s k a a nie gibu-gibu-folk.

Juz wiem! Reggae klubowe jest zbyt czyściuśeńkie i grzeczne i jego sluchacze tez i dlatego nie przepadam. Amen.


Za mało agresywnie? W ogóle tego nie pojmuję.

Chyba najważniejsze jest to by się dobrze bawić. Każdy niech sobie tańczy jak chce, jak potrafi i tak by nie przeszkadzać innym.

Jak idę na potańcówkę, to chcę się przede wszystkim odprężyć i dobrze bawić a nie niepotrzebnie spinać-przytyk do Ciebie Boguś :P :wink:
Ayax
 
Posty: 498
Dołączył(a): Wt lis 11, 2003 19:35
Lokalizacja: Częstochowa

Postprzez BogusKowalski Cz lut 15, 2007 23:06

no nie o spinanie mi przeciez idzie, ale o wiecej hmm... swiadomosci swiata, z ktorego przychodzi muzyka, a nie tylko zabawa, bo muzyka fajna i przeciez buntowinicza, a ja tez jestem troche zbuntowana - babilon, babilon bla blam wiec mi pasuje. "Strictly regowcy" potrafia sie dobrze bawic tylko na grzecznych, wlasciwie sformatowanych, dobrze wytrendzionych imprezach. Sa absolutnie przewidywalni i ulozeni.

Reggae to nie rock`n`roll, a ska tak.

Strictly regowcy nie szukaja. Nie probuja poszerzyc perspektywy spojrzenia.To moj glowny zarzut.
Ska`d 4 life !
Avatar użytkownika
BogusKowalski
 
Posty: 2058
Dołączył(a): N paź 02, 2005 12:39
Lokalizacja: W-wa

Postprzez kfjatek Cz lut 15, 2007 23:25

pozwole sie dolaczyc do dyskusji,chociaz raczej tylko czytam forum.



BogusKowalski napisał(a):

no, ale jak mam traktowac sluchaczy reggae, ktorym swiadmosc pozwala na opuszczenie terenu pod scena i pojscie do domu, kiedy skonczyl grac Habakuk a zaraz zaczna The Skatalites? Trzeba bylo widziec te rzeke odplywajaca w kierunku pola namiotowego...




podobnie bylo w stodole po koncercie M.Dreada,wiec to nie zarzut,ze olewaja ska tylko calosciowo sa malo swiadomi.



BogusKowalski napisał(a):nie przepadam za sluchaczami "strictly reggae", bo oni sa troche (mocno?) hippie i za malo agresywni sa. Ja nie mowie, ze maja byc jatki na koncertach, ale troche rude boy dance


nie jestem hippisem,w ryj dac umiem,wiecej mam wspolnego z rude boyami niz z rastamanami.idziesz na impreze z kobieta i sie boisz z nia wyjsc na parkiet bo przy ska ludzie poguja?(czy tam tancza agresywnie):> dla mnie żenua;)



BogusKowalski napisał(a):Reggae klubowe jest zbyt czyściuśeńkie i grzeczne i jego sluchacze tez i dlatego nie przepadam.


rozumiem,ze bywasz czesto na imprezach reggae? rownie dobrze ja moglbym zapewne uogolnic,ze na koncercie ska to mozna tylko po ryju dostac:]





wirus napisał(a):polskie ska przyszlo z punkroka bardziej niz z reggae, wiec o co chodzi. chetnie bym podyskutował z polskimi rastamanami na ten temat...


rastamanem nie jestem,ale w sumie bardziej sie obracam w klimatach reggae/dhl itd. niz w ska,bo ska to tylko slucham:]

owszem polskie ska przyszlo niestety z punk rocka,ale teraz ska jest coraz czesciej muzyka grana na imprezach.grana jest coprawda klasyka w znamienitej wiekszosci,ale jest.nie pamietam imprezy w czestochowie od 4 miesiecy na ktorej by nie polecial przy najmniej "my boy lollipop".

warto tez zauwazyc,ze najbardziej oczekiwane rereleasem na forum reggaenetu byla ten http://www.siodemki.com/riddim/Belly+Ska riddim.moim zdaniem to jest premiera lutego!

teraz na koniec moje przemyslenia i uwagi na temat sceny ska w polandii.

muzyce ska brakuje paru(nastu) ludzi,ktorzy zrobia porzadna promocje zespolom,ktore graja na poziomie zawodowym(ale takich kapel jest niestety malo). obedzie sie bez przykladow,ale nie mozna raczej promowac ska w szerszym srodowiska plytami,ktore brzmia jak demowki nagrane przez 14 latkow.Maken,Tytus sciagaja profesjonalne kapele,ale to wydarzenia w sumie nie trafiajace do niczego niespodziewajacych sie blotnych rastamanow.Ska nie promuje w mojej opini takze trasa Punky Reggae Live,ktora zarowno z punk rockiem,reggae i ska nie ma w tym roku za duzo wspolnego.W Polsce brakuje zespolu ska(mam swoich kandydatow na to stanowisko,ale to jeszcze troche czasu) ktory moglby zrobic furore jak Vavamuffin Vabangiem. Tylko prosze nie piszcie,ze ska nie jest takie ladne jak reggae,ze nie moze go duzo osob sluchac,bo to belkot. Ska mogloby byc o wiele bardziej popularne od reggae napewno a moze i bardziej od dancehallu...

Konczac-osobisicie chialbym,zebym w Polsce sceny ska i reggae sie w jakistam sposob zjednoczyly. Sa przynajmniej 2 soundsystemy ktore graja duzo ska i rocksteady na imprezach,wiec juz jest postep.Z tym,ze czestochowski postep dopiero od jesieni,a w warszawie "troche" dłuzej.(tutaj uklon w strone Booyaki(przepraszam za ewentualna literowke)

Pozdrawiam wszystkich nazi skinheadow na tym forum machajac dredami i pacyfka;)
kfjatek
 
Posty: 9
Dołączył(a): Cz gru 14, 2006 0:28

Postprzez BogusKowalski Cz lut 15, 2007 23:50

no wreszcie dyskusja jest :)



kfjatek napisał(a):pozwole sie dolaczyc do dyskusji,chociaz raczej tylko >>czytam forum.









BogusKowalski napisał(a):

no, ale jak mam traktowac sluchaczy reggae, ktorym swiadmosc pozwala na opuszczenie terenu pod scena i pojscie do domu, kiedy skonczyl grac Habakuk a zaraz zaczna The Skatalites? Trzeba bylo widziec te rzeke odplywajaca w kierunku pola namiotowego...




>>podobnie bylo w stodole po koncercie M.Dreada,wiec to nie zarzut,ze >>olewaja ska tylko calosciowo sa malo swiadomi.



wlasnie.



BogusKowalski napisał(a):nie przepadam za sluchaczami "strictly reggae", >>bo oni sa troche (mocno?) hippie i za malo agresywni sa. Ja nie >>mowie, ze maja byc jatki na koncertach, ale troche rude boy dance


>>nie jestem hippisem,w ryj dac umiem,wiecej mam wspolnego z rude >>boyami niz z rastamanami.idziesz na impreze z kobieta i sie boisz z >>nia wyjsc na parkiet bo przy ska ludzie poguja?(czy tam tancza >>agresywnie):> dla mnie żenua;)



no i tu znowu brak swiadomosci sie pojawia. Nie lubie bardzo kiedy podczas koncertu ska jakies glupki zaczynaja pogowac. Na szczecie, w W-wie, kiedy tancze nie mam skrupolow (m.in. dzieki temu, ze sa tez inni wiedzacy, ze ska sie tanczy a nie poguje), aby zdecydowanie wytłumaczyć, ze ktos postepuje niewlasciwie. (Nie jestem agresywny, ale lubie postraszyc jakas brudna dredziarke :wink: - takie mam zabawne np wspomnienie z Bielawy...). No cos we mnie z wychowawcy jest chyba :wink:





>>
BogusKowalski napisał(a):Reggae klubowe jest zbyt czyściuśeńkie i >>grzeczne i jego sluchacze tez i dlatego nie przepadam.


>>rozumiem,ze bywasz czesto na imprezach reggae? rownie dobrze ja >>moglbym zapewne uogolnic,ze na koncercie ska to mozna tylko po >>ryju dostac:]



No bywalem, bo juz nie chce. Nie zaprzeczysz, ze srodowisko reggae kojarzone jest jako bardziej studencko ulozone i dla klubow wartosciowsze niz czesto (alkohol twoj wrog!) nieprzewidywalni fani ska?







wirus napisał(a):polskie ska przyszlo z punkroka bardziej niz z reggae, wiec o co chodzi. chetnie bym podyskutował z polskimi rastamanami na ten temat...


>>rastamanem nie jestem,ale w sumie bardziej sie obracam w klimatach r>>eggae/dhl itd. niz w ska,bo ska to tylko slucham:]

>>owszem polskie ska przyszlo niestety z punk rocka,ale teraz ska jest >>coraz czesciej muzyka grana na imprezach.grana jest coprawda >>klasyka w znamienitej wiekszosci,ale jest.nie pamietam imprezy w >>czestochowie od 4 miesiecy na ktorej by nie polecial przy >>najmniej "my boy lollipop".

>>warto tez zauwazyc,ze najbardziej oczekiwane rereleasem na forum >>reggaenetu byla ten http://www.siodemki.com/riddim/Belly+Ska>> riddim.moim >>zdaniem to jest premiera lutego!



no kto wie co sie jeszcze wydarzy. uaaaa! 8)



>>teraz na koniec moje przemyslenia i uwagi na temat sceny ska w >>polandii.

>>muzyce ska brakuje paru(nastu) ludzi,ktorzy zrobia porzadna >>promocje zespolom,ktore graja na poziomie zawodowym(ale takich >>kapel jest niestety malo).





>>obedzie sie bez przykladow,ale nie mozna raczej promowac ska w >>szerszym srodowiska plytami,ktore brzmia jak demowki nagrane >>przez 14 latkow.Maken,Tytus sciagaja profesjonalne kapele,ale to >>wydarzenia w sumie nie trafiajace do niczego niespodziewajacych sie >>blotnych rastamanow.



tak, to w ogole jest ciekawy temat: dlaczego w Polsce tak malo jest wartosciowych kapel ska... i dlaczego Polska jest ziemia jalowa ska...

warto to kiedys rozwinac.

masz calkowita racje - dlugo oczekiwana plyta The Konopians, zbierajaca dobre opinie, jest fajna, ale jednak tylko na poziomie polskiego reggae. Pars pro toto.



>>Ska nie promuje w mojej opini takze trasa Punky Reggae Live,ktora >>zarowno z punk rockiem,reggae i ska nie ma w tym roku za duzo >>wspolnego.



no ze ska to chyba m.in. dlatego, ze nazywa sie Punky Reggae?

Tam nawet chyba Koniec Swiata gral? Kiedys tego sluchalem hehe.

Respect.



>>W Polsce brakuje zespolu ska(mam swoich kandydatow na to >>stanowisko,ale to jeszcze troche czasu) ktory moglby zrobic furore jak >>Vavamuffin Vabangiem. Tylko prosze nie piszcie,ze ska nie jest takie >>ladne jak reggae,ze nie moze go duzo osob sluchac,bo to belkot.



No w USEJ mieli ten problem, ze ska takie sie trendy zrobilo i, ze to wcale nie takie fajne jest. Najlepiej byloby znalezc zloty srodek.



>> Ska mogloby byc o wiele bardziej popularne od reggae napewno a >>moze i bardziej od dancehallu...



Not true. Reggae jest bardziej przyswajalne i mialo swojego Marleya.Dzieki sukcesom komercyjnym i subtelonsci zawsze bedzie bardziej pop.



>>Konczac-osobisicie chialbym,zebym w Polsce sceny ska i reggae sie w >>jakistam sposob zjednoczyly.



Tak, to piekna idea. Kochajmy sie. No ja realista jestem i takich oczekiwan nie mam.



>>Sa przynajmniej 2 soundsystemy ktore graja duzo ska i rocksteady na >>imprezach,wiec juz jest postep.Z tym,ze czestochowski postep dopiero >>od jesieni,a w warszawie "troche" dłuzej.



Ludzie i tak mysla, ze to reggae. Szybsze czy wolniejsze. Jest rytm? No to reggae. Wg mnie za malo SS edukuja (ja caly czas o tej edukacji! Jeszcze ministrem edukacji zostane! :) )



>>(tutaj uklon w strone Booyaki(przepraszam za ewentualna literowke)

>>Pozdrawiam wszystkich nazi skinheadow na tym forum machajac >>dredami i pacyfka;)




No ja tez pozdrawiam wszystkich rasta, ktorzy machajac dredami nie pakuja mi ich do oczu, albo, dla swojego dobra, nie zahaczaja nimi o moj zegarek itp.
Ska`d 4 life !
Avatar użytkownika
BogusKowalski
 
Posty: 2058
Dołączył(a): N paź 02, 2005 12:39
Lokalizacja: W-wa

Postprzez Ingiel Pt lut 16, 2007 9:45

Ayax napisał(a):Obydwoje mówimy o całkiem innych słuchaczach.


ktore z was to ona? ;)











sorry, ale nie moglem sie powstrzymac :lol:
pozdr Ingiel
Avatar użytkownika
Ingiel
 
Posty: 640
Dołączył(a): Pn lis 10, 2003 10:01
Lokalizacja: Gdańsk (made in Olsztyn)

Postprzez BogusKowalski Pt lut 16, 2007 11:26

ale pytasz o plec kulturowa czy biologiczna? :?:



sorry, ale nie moglem sie powstrzymac :wink:
Ska`d 4 life !
Avatar użytkownika
BogusKowalski
 
Posty: 2058
Dołączył(a): N paź 02, 2005 12:39
Lokalizacja: W-wa

Postprzez bloorp Pt lut 16, 2007 12:56

Ingiel napisał(a):
Ayax napisał(a):Obydwoje mówimy o całkiem innych słuchaczach.


ktore z was to ona? ;)











sorry, ale nie moglem sie powstrzymac :lol:




hehehe, mnie też korciło:))

dobra, ponieważ rzęczową się dysputa zrobiła, to sobie głos zabiorę:

z góry zaznaczam, że brak będzie sensownych stwierdzeń w mem poście co, skąd, dlaczego i jak:)takie bajdurzenie raczyj

przede wszystkim jakieś tam moje wrażenie, co do publiczności rege gigów, na przykładzie konkretnym - warsaw rege fest czy jakoś tak się nazywała imprezka w wawie mająca miejsce zdaje się, że w październiku roku ubiegłego i opinii o tejże imprezie na regenetu forum - analizowali uczestnicy tegoż wszelkie zespoły, które tam występowały (a było ich parę, nie pamiętam nazw ich, indiosy szczecińskie nasze były m.in. i habakuk obrażony wielce, że im syf w garderobie zrobiliśmy hehehe), ale cóż, nasz żałosny zespół (Vsypa) w tych analizach został absolutnie pominięty - po prostu wcale tam nie graliśmy:)a pamięta tytus wirus i ekipa, że dołożyliśmy wszelkich starań, by nas zapamiętano (z jak najgorszej strony rzecz jasna) - ha, no może te starania właśnie sprawiły, że rege scenersi postanowili ukarać nas przemilczeniem, w każdym razie liczyliśmy na to, że obrażą się parówkarze albo coś, że ode czci i wiary dża na niebiesiech jedynego nas odsądzą, a tu dupa - ni słowem się nie zająkli:) co oczywiście ego nasze poważnie nadeszarpło i przez trzy miesiące podnosiliśmy się po tym ciosie hehehe

dobra, inny egzampel: moje starania w nawiązaniu kontaktów z pewną agencją wydawniczo-koncertową, na regie się skupiającą: wysłałem ileś tam mejli z propozycją: 'hejoł, widzę, że paracie się jamajszczyzną i to nie tylko tą dża, robicie yellow umberella, może bylibyście zainteresowani jakąś współpracą?-koncerty może?' w sensie cokolwiek - no i nie doczekałem się żadnej odpowiedzi:) - nie wiem, jak was, ale mnie strasznie wkurwia nieodpisywanie - to tyle czasu i sił zajmuje napisanie: 'nie, wisz, rozumisz, nie jesteśmy zainteresowani'? więc wielki czarny chuj w srakę karrot kommando

(za to - jak się tera mówi - big uup dla rial agony, a dlaczego, to się wkrótce okaże-mam nadzieję:))

i jeszcze: w zeszłym roku czyniłem wszelkie starania o występy vespy na licznych przecież rege festiwalach - no i jw. - zwykle bez odpowiedzi jakiejkolwiek, teraz owszem, zgłaszają się, ale podejrzewam, że bardziej wynika to z tego, że lajnapy tych imprez po prostu wyglądają do wyrzygania tak samo: wszędzie gra 5 tych samych zespołów i organizatorzy obawiają się, że patent w tym roku już nie przejdzie:)



to sobiem ponarzekał:) nie, no tak naprawdę: gdyby była scena ska, to takie flirtowanie pewnie by miało miejsce - a niestety kondycja polisz ska scene na dzień dzisiejszy jest kiepska, a i tak nigdy nie była lepsza: brakuje zespołów, brakuje wydawców, brakuje organizatorów koncertów, jak już zespół wyda płytę, to się zaraz rozpada:)albo gra gra i gra i jakoś nie może nagrać żadnego materiału

z drugiej strony publiczność rege zainteresowana jest głównie polisz regie stars: na naszych koncertach parówkarzy jak na lekarstwo, głównie panki i skiny - i zgadza się, polskie ska wyrasta z panka i dzięki bogu (jak to się mówi, nawet jak się nie wierzy), bo gdyby z licealistów hipisów wyrastało to już w ogóle tragedia - jurek owsiak i inne akuraty

ale martwi właśnie, to, że nie interesują tej publiki riil gwiazdy jak m.dread choćby, tylko właśnie vavamuffin natural dread killaz itd

zapewne wynika to z szona pola i po prostu polskiej jego wersji - jest koniunkturka na zachodzie, to i w polsce trzeba słuchać odpowiedników jego - no i ta grzeczność, ułożoność, studenciakostwo takie, poprawność - błeeee, trochę bez jaj (pomijam bas tajpana - ten ma je jak berety co najmniej:)
bloorp
 
Posty: 107
Dołączył(a): Wt cze 15, 2004 12:13

Następna strona

Powrót do Inne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości

cron